Nie tak miało być
Sobota, 3 kwietnia 2010
| Km: | 14.72 | Km teren: | 10.00 | Czas: | 00:49 | km/h: | 18.02 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 729kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
No i pojechałem razem z Zetinho na rowerku do lasu. Fajna traska, troszkę pagórków a wszystko to na wydmach Zatoki Gdańskiej do której mam zaledwie 2 kilometry. Ale jak to się mówi wszystko co dobre szybko się kończy. Na około 8 kilometrze trasy przerzutka Zetinho się rozsypała, jakiś dziwny badyl mu wpadł w zębatkę i jazda się zkończyła:(
komentarze
No tak myślałem, to samo co historia z aparatem. Zgubię to może rodzice mi kupią nowy.
viatrak - 17:39 piątek, 16 kwietnia 2010 | linkuj
viatrak - 17:39 piątek, 16 kwietnia 2010 | linkuj
A co to za obgadywanie za plecami?:)
Młody mnie ujechał i nie chciałem dalej jechać więc musiałem coś wymyślić :) Zetinho - 18:24 niedziela, 11 kwietnia 2010 | linkuj
Młody mnie ujechał i nie chciałem dalej jechać więc musiałem coś wymyślić :) Zetinho - 18:24 niedziela, 11 kwietnia 2010 | linkuj
Ale kłamiesz, sam sobie wsadził tego badyla bo nie mógł tempa z tobą wytrzymać, taką wymówkę sobie zrobił.
viatrak - 14:40 niedziela, 4 kwietnia 2010 | linkuj
Komentuj





