Mazovia MTB Marathon-Toruń
Sobota, 24 września 2011 Kategoria Rywalizacja
| Km: | 28.50 | Km teren: | 28.50 | Czas: | 01:12 | km/h: | 23.75 |
| Pr. maks.: | 37.10 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1102kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Przygotowanie...
Pobudka o 5 rano i ostatnie sprawdzanie czy wszystko jest zabrane. Wyjazd zgodnie z planem o 6.30, razem zemną jednoosobowy fun club, czyli Tata kibicujący mi i Zetiniho. Brakowało tylko szalika z napisem „Arecki!!! Marecki!!, kręć kręć kręć !!!”. Droga była całkiem sympatyczna a z trafieniem na motoarene niebyło większego problemu tym bardziej, że było widać że nie tylko ja szukam tego miejsca:).Na miejscu zdzwoniłem się z Zetinho który za chwilę podjechał na parking w swoim nowym super fajnym stroju:) Poczty Polskiej. Troszkę się rozgrzaliśmy przy okazji sprawdzając pierwsze kilometry trasy, na rozgrzewce udało mi się spotkać Adama którego miałem okazje poznać, z tego miejsca pozdrowionka :). Po szybkiej rozgrzewce rozjazd na sektory i oczekiwanie na syrenę startową.
W trakcie
No i poszli. Start ze swojego sektora miałem piękny, najpierw wyjazd ze stadionu a później wjazd na pierwsze piachy, gdzie udało mi się odstawić cały sektor z tyłu, treningi na piaszczystych nadmorskich wydmach nie poszły na marne. Trasa była super tak jak organizator napisał leśne dukty i interwały. W trakcie całej trasy dwa razy musiałem zejść z roweru, raz na stromej piaszczystej górce a drugi na piachach gdzie po prostu tylne koło kręciło w miejscu. Trasa dosyć szybka, fajne zjazdy i podjazdy . Technicznie, fajnie udało mi się przejechać cały dystans, noga kręciła bez przerwy choć za bufetem troszkę opadło mi się z sił. Co prawda miałem mały upadek przed wjazdem na stadion, ale na szczęście nic mi się nie stało i pod wpływem adrenaliny nawet się nie zastanawiałem tylko od razu wsiadłem na rower , jak to się śmiałem jeszcze nie zdążyłem upaść na ziemię a już z powrotem siedziałem na siodle). Super uczucie towarzyszyło mi kiedy wjeżdżałem na pętle stadionu, szkoda że trybuna niebyła pełna, ale może kiedyś tak będzie w Toruniu w trakcie Mazovi MTB. Jestem ogólnie zadowolony ze swojego startu tym bardziej że jest awans na 8 sektor.
Wrażenia...
Wrażenia tak jak w Ełku, po prostu było super. Już nie mogę doczekać się przyszłego rowerowego cyklu Mazovi, myślę że powinno mi się udać być częściej i ścigać się z innymi na pełnej prędkości:)


Dys. według organizatora 26km/na liczniku 28.50
Czas 1:12:26
Śr.km/h 21.5
FM2 25/41
FM Open 143/217
Pobudka o 5 rano i ostatnie sprawdzanie czy wszystko jest zabrane. Wyjazd zgodnie z planem o 6.30, razem zemną jednoosobowy fun club, czyli Tata kibicujący mi i Zetiniho. Brakowało tylko szalika z napisem „Arecki!!! Marecki!!, kręć kręć kręć !!!”. Droga była całkiem sympatyczna a z trafieniem na motoarene niebyło większego problemu tym bardziej, że było widać że nie tylko ja szukam tego miejsca:).Na miejscu zdzwoniłem się z Zetinho który za chwilę podjechał na parking w swoim nowym super fajnym stroju:) Poczty Polskiej. Troszkę się rozgrzaliśmy przy okazji sprawdzając pierwsze kilometry trasy, na rozgrzewce udało mi się spotkać Adama którego miałem okazje poznać, z tego miejsca pozdrowionka :). Po szybkiej rozgrzewce rozjazd na sektory i oczekiwanie na syrenę startową.
W trakcie
No i poszli. Start ze swojego sektora miałem piękny, najpierw wyjazd ze stadionu a później wjazd na pierwsze piachy, gdzie udało mi się odstawić cały sektor z tyłu, treningi na piaszczystych nadmorskich wydmach nie poszły na marne. Trasa była super tak jak organizator napisał leśne dukty i interwały. W trakcie całej trasy dwa razy musiałem zejść z roweru, raz na stromej piaszczystej górce a drugi na piachach gdzie po prostu tylne koło kręciło w miejscu. Trasa dosyć szybka, fajne zjazdy i podjazdy . Technicznie, fajnie udało mi się przejechać cały dystans, noga kręciła bez przerwy choć za bufetem troszkę opadło mi się z sił. Co prawda miałem mały upadek przed wjazdem na stadion, ale na szczęście nic mi się nie stało i pod wpływem adrenaliny nawet się nie zastanawiałem tylko od razu wsiadłem na rower , jak to się śmiałem jeszcze nie zdążyłem upaść na ziemię a już z powrotem siedziałem na siodle). Super uczucie towarzyszyło mi kiedy wjeżdżałem na pętle stadionu, szkoda że trybuna niebyła pełna, ale może kiedyś tak będzie w Toruniu w trakcie Mazovi MTB. Jestem ogólnie zadowolony ze swojego startu tym bardziej że jest awans na 8 sektor.
Wrażenia...
Wrażenia tak jak w Ełku, po prostu było super. Już nie mogę doczekać się przyszłego rowerowego cyklu Mazovi, myślę że powinno mi się udać być częściej i ścigać się z innymi na pełnej prędkości:)

Mazovia MTB Marathon-Toruń© Nielat

Na mecie© Nielat
Dys. według organizatora 26km/na liczniku 28.50
Czas 1:12:26
Śr.km/h 21.5
FM2 25/41
FM Open 143/217
komentarze
Brat, Brat, Brat...:)
Było fajnie. Mam nadzieję, że w tym sezonie również się spotkamy na którymś z maratonów. Zetinho - 13:31 piątek, 13 stycznia 2012 | linkuj
Było fajnie. Mam nadzieję, że w tym sezonie również się spotkamy na którymś z maratonów. Zetinho - 13:31 piątek, 13 stycznia 2012 | linkuj
Gratuluję wyniku oraz awansu do 8 sektora :) Aha , czyli rozumiem że podjechałeś do mnie z Zetinho tak ? ;p Trasa faktycznie była dość szybka i bardzo mi się podobała :) Mam nadzieję że będziemy mieli jeszcze okazję się spotkać na maratonach. Widziałem na zdjęciach Mazovii jak Cię ustrzelili w momencie gdy podnosiłeś rower na piasku tuż przed finiszem :D Mnie spotkała niemiła sytuacja, sms-em dostałem wynik że byłem 6 w kat. Na tablicy wyników było napisane że 4 miejsce a po powrocie do domu spoglądając na stronę okazało się że jednak byłem 3. Skonsultowałem się z Adminami i rzeczywiście wskoczyłem na podium, a na dekoracji wywołali kogoś innego popełniając błąd. Trochę szkoda, ale mają się jeszcze ze mną skontaktować w sprawie nagrody. Również Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszych startach :)
adam88-removed - 19:37 niedziela, 25 września 2011 | linkuj
Komentuj





