Prawie się zesrałem
Wtorek, 7 sierpnia 2012 Kategoria Lasy Mierzei, przygotowanie
| Km: | 41.20 | Km teren: | 28.00 | Czas: | 01:52 | km/h: | 22.07 |
| Pr. maks.: | 41.00 | Temperatura: | 27.0°C | HRmax: | 183183 ( 92%) | HRavg | 148( 74%) |
| Kalorie: | 1957kcal | Podjazdy: | 155m | Sprzęt: Mbike Renegade DSX 19" | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Cały dzień czekałem na chwilę bez deszczu. I taka się też trafiła. Po godzinie 15 przestało wiać badać i grzmieć, a że w sobotę Ełką i trzeba kręcić no to wsiadłem na DSX-a i w drogę. Szosą do Mikoszewa a później w las. Noga kręciła pięknie. Nagle w lesie zrobiło się dziwnie ciemno a drzewa zaczęły kołysać się w nienaturalny sposób. Odwróciłem się za siebie i zobaczyłem, że nadchodzi straszny front burzowy. Zaczęło grzmieć błyskać się i w ogóle i w ogóle:). Tak zaczeło lać, że nic nie było widać tylko od czasu do czasu w oczach się zaświeciło jakby ktoś zdjęcia robił. Przez chwile Zastanawiałem się co zrobić, czy stanąć i przeczekać czy na pedał i dzida do najbliżej wioski w jakieś bezpieczne miejsce, wybrałem to drugie. Naprawie po ostatnich informacjach i oglądanych wiadomościach co się dzieje w Polsce w trakcie tych burz prawie się zesrałem w gacie, że zaraz dostanę milionami wat w głowę i będę musiał sobie odpuścić EŁK:)





