Wpisy archiwalne w kategorii
przygotowanie
| Dystans całkowity: | 1561.54 km (w terenie 755.71 km; 48.40%) |
| Czas w ruchu: | 70:41 |
| Średnia prędkość: | 22.09 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 64.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 2702 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 183 (92 %) |
| Maks. tętno średnie: | 152 (76 %) |
| Suma kalorii: | 68775 kcal |
| Liczba aktywności: | 41 |
| Średnio na aktywność: | 38.09 km i 1h 43m |
| Więcej statystyk | |
Trenning
Wtorek, 10 lipca 2012 Kategoria Interwał, Lasy Mierzei, przygotowanie
| Km: | 38.22 | Km teren: | 30.00 | Czas: | 02:03 | km/h: | 18.64 |
| Pr. maks.: | 49.00 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | 172172 ( 86%) | HRavg | 146( 73%) |
| Kalorie: | 2123kcal | Podjazdy: | 203m | Sprzęt: Mbike Renegade DSX 19" | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Przygotowania czas zacząć. 29 lipca start w Supraślu razem z Zetinho.
Trasa bardzo przyjemna, sekcja interwałowa z początkiem trasy. Powrót dosyć płaski. Za Sztutowem w stronę Kątów Rybackich kolejna sekcja interwałów, choć już trochę lżejszych. Wjazd na szosę, zjazd na bazę.
Ps. W sobotę przyjeżdża trener:) Szykuje się ostre zapierdol:)
Trasa bardzo przyjemna, sekcja interwałowa z początkiem trasy. Powrót dosyć płaski. Za Sztutowem w stronę Kątów Rybackich kolejna sekcja interwałów, choć już trochę lżejszych. Wjazd na szosę, zjazd na bazę.
Ps. W sobotę przyjeżdża trener:) Szykuje się ostre zapierdol:)
Już jutro...
Sobota, 26 maja 2012 Kategoria przygotowanie
| Km: | 31.66 | Km teren: | 7.00 | Czas: | 01:19 | km/h: | 24.05 |
| Pr. maks.: | 36.80 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | 163163 ( 82%) | HRavg | 130( 65%) |
| Kalorie: | 945kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Już jutro Toruń. Zgłaszam gotowość:)
Już niebawem...
Czwartek, 24 maja 2012 Kategoria Lasy Mierzei, na szosie, przygotowanie
| Km: | 40.81 | Km teren: | 20.00 | Czas: | 01:51 | km/h: | 22.06 |
| Pr. maks.: | 32.00 | Temperatura: | 16.0°C | HRmax: | 173173 ( 87%) | HRavg | 138( 69%) |
| Kalorie: | 1496kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Żur, kiełbasa jajek wzgórka bek na baiku kurna kurna
Wtorek, 22 maja 2012 Kategoria Lasy Mierzei, przygotowanie
| Km: | 41.05 | Km teren: | 20.00 | Czas: | 02:00 | km/h: | 20.52 |
| Pr. maks.: | 39.00 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | 177177 ( 89%) | HRavg | 148( 74%) |
| Kalorie: | 1677kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Ostatni raz jadłem żurek przed jazdą. Komfort prawie żaden:)
Przed jutrem....
Piątek, 23 września 2011 Kategoria Lasy Mierzei, przygotowanie
| Km: | 15.82 | Km teren: | 15.82 | Czas: | 00:44 | km/h: | 21.57 |
| Pr. maks.: | 32.90 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 673kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
tak żeby mięśnie nie ostygły:)
Przed Toruniem cd....
Środa, 21 września 2011 Kategoria Lasy Mierzei, przygotowanie
| Km: | 30.00 | Km teren: | 30.00 | Czas: | 01:28 | km/h: | 20.45 |
| Pr. maks.: | 43.40 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1346kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
planu ciąg dalszy
Przed Toruniem...
Wtorek, 20 września 2011 Kategoria Lasy Mierzei, przygotowanie
| Km: | 31.40 | Km teren: | 31.40 | Czas: | 01:37 | km/h: | 19.42 |
| Pr. maks.: | 40.80 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1484kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Jazda w terenie. Trening przed Toruniem
Misiek, misiek.....
Czwartek, 15 września 2011 Kategoria Lasy Mierzei, przygotowanie
| Km: | 30.65 | Km teren: | 30.65 | Czas: | 01:33 | km/h: | 19.77 |
| Pr. maks.: | 42.40 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1423kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pokręciłem dzisiaj sobie zgodnie z założeniem tylko po lesie, tak żeby sobie pokręcić . Noga kręciła , choć czuję po sobie, że do dłuższych maratonów w ternie jeszcze troszkę mi brakuje, troszkę kilometrów muszę przejechać aby wydłużyć dystans. Nawiązując jednak do dzisiejszej wycieczki, kurcze był moment, że serce miałem w gardle a gdyby admin w staty wliczał poziom adrenaliny to wyczerpałbym ten poziom chyba na cały sezon. Sytuacja była normalnie tragiczna. Jadę sobie lasem po wydeptanych ścieżkach i widzę w oddali spacerującego człowieczka, myślę spaceruje sobie facet po lesie więc jadę w jego stronę. Nagle jeb jetem już blisko klienta i widzę to, że on widzi mnie i woła DEBIL Misieeek !!, Misieeek, myślę sobie Misiek to pewnie jakiś zwierz, ale nie widziałem, że miśkiem będzie owczarek niemiecki z łbem jak słoń i spojrzeniem paraliżującym nawet mrugnięcia. Spojrzenie miśka mówiło wszystko "masz dwa wyjścia. pierwsze to zatrzymać się i pozwolić mi się zastanowić czy mam cię upierdolić, drugie to zmień bieg i ciśnij ile możesz bo mam ochotę cię upierdolić" Podświadomie posłuchałem Miśka i dzięki przypływowi adrenaliny i widokowi rozpędzającego się potwora pocisnąłem po leśnym terenie 42 km/h. Takiego czegoś dawno nie przeżyłem, czułem oddech Miśka na swojej prawej łydce, wiedziałem że jak choć przez chwilę przestanę kręcić to Misiek mnie zje!!!
Nie wiem jak długo to trwało, ale uwierzcie mi nie słyszałem nic poza biciem serca. Nie wiem dlaczego Misiek sobie odpuścił, może z przejęcia się sytuacją puściłem delikatniutkiego bączka którym piesio się zakrztusił i opadł z sił, nie wiem, ale nie wnikam w to, ważne że jestem cały bo gdyby mnie dopadł mogłoby by być słabo. Nie mam nic do wychodzenia z psem do lasu i puszczaniu go luzem, ale trzeba mieć choć trochę czujność. Facet mnie widział, miał czas na to aby zareagować, więc nie wiem dlaczego wcześniej nie ogarnął Miśka, nie wróciłem się i nie zapytałem:)
Nie wiem jak długo to trwało, ale uwierzcie mi nie słyszałem nic poza biciem serca. Nie wiem dlaczego Misiek sobie odpuścił, może z przejęcia się sytuacją puściłem delikatniutkiego bączka którym piesio się zakrztusił i opadł z sił, nie wiem, ale nie wnikam w to, ważne że jestem cały bo gdyby mnie dopadł mogłoby by być słabo. Nie mam nic do wychodzenia z psem do lasu i puszczaniu go luzem, ale trzeba mieć choć trochę czujność. Facet mnie widział, miał czas na to aby zareagować, więc nie wiem dlaczego wcześniej nie ogarnął Miśka, nie wróciłem się i nie zapytałem:)
Pajęczyna.
Niedziela, 11 września 2011 Kategoria Lasy Mierzei, przygotowanie
| Km: | 33.86 | Km teren: | 20.00 | Czas: | 01:40 | km/h: | 20.32 |
| Pr. maks.: | 38.60 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1530kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Ciężko jakoś dziś było. Może dlatego, że pracę skończyłem dopiero o 2 w nocy.
Tak zimno jakoś i tak bez muzyki.
Piątek, 9 września 2011 Kategoria przygotowanie
| Km: | 32.34 | Km teren: | 20.00 | Czas: | 01:29 | km/h: | 21.80 |
| Pr. maks.: | 43.10 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1390kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Piękna pogoda nad nadmorskim terenie zwiększyła chęci do przejechania się na rowerku. Od razu wjechałem sobie do lasu. W lesie jak to w lesie, mokry piasek strasznie uciążliwy na podjazdach i przeszkadzający na zjazdach. Zwalniał rower i utrudniał jego kontrolowanie. Ale tak było tylko na górkach. Ogólnie było fajnie jednak szybko zrobiło się zimno tym bardziej, że wiało dość mocno od morza, którego widok w trakcie jazdy na rowerze jest chyba jednym z najlepszych jaki można widzieć w trakcie kręcenia nogą. Brakowało mi troszkę muzyczki w uszach której nie było z uwagi na awarię telefonu. A wracając do niskich temperatur i wiatru to ktoś coś obiecywał:)……






