Wpisy archiwalne w kategorii
Rywalizacja
| Dystans całkowity: | 256.38 km (w terenie 231.95 km; 90.47%) |
| Czas w ruchu: | 11:13 |
| Średnia prędkość: | 22.86 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 49.00 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 198 (100 %) |
| Maks. tętno średnie: | 176 (88 %) |
| Suma kalorii: | 12457 kcal |
| Liczba aktywności: | 9 |
| Średnio na aktywność: | 28.49 km i 1h 14m |
| Więcej statystyk | |
Bażanatarnia Maraton MTB 2013-Elbląg
Niedziela, 16 czerwca 2013 Kategoria Rywalizacja
| Km: | 31.89 | Km teren: | 31.89 | Czas: | 01:51 | km/h: | 17.24 |
| Pr. maks.: | 48.67 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | 180180 ( 90%) | HRavg | 163( 82%) |
| Kalorie: | 2175kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Mbike Renegade DSX 19" | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pierwszy Maraton Kresowy.Trasa idealna, wymagająca, cały czas góra, góra i jeszcze raz góra. Szybkie, nawet bardzo szybkie zjazdy, trasa trudna technicznie. Po prostu super. Trasy Mazovii to przy tym stół. Miałem okazje zasmakować prawdziwego MTB i sprawdzić się przed Bike Adventure 2013 Piechowice, gdzie takiej jazdy jak nie trudniejszej będą 4 dni z rzędu.
KOW:1110(10)
dyst.mega
open.37/60
katM2.21/33
czas.1:51:52
czas zwy.1:16:39
KOW:1110(10)
dyst.mega
open.37/60
katM2.21/33
czas.1:51:52
czas zwy.1:16:39
Merida Mazovia MTB Marathon- Bydgoszcz 2013
Sobota, 4 maja 2013 Kategoria Rywalizacja
| Km: | 34.00 | Km teren: | 34.00 | Czas: | 01:27 | km/h: | 23.45 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | 188188 ( 94%) | HRavg | 166( 83%) |
| Kalorie: | 1660kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Mbike Renegade DSX 19" | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pierwszy raz na tych trasach. Namachałem się ostro, nie wiem czy to po Toruniu czy po tym, że w ostatniej chwili organizator zmienił dystans na 34 km. Wyścig ogólnie bardzo fajny, z resztą cała dwudniowa jazda była przyjemna. Po majówce 12 miejsce w kategorii, czas rozpocząć walkę o generalkę.
KOW:870(10)
KOW:870(10)
Merida Mazovia MTB Marathon- Toruń 2013
Piątek, 3 maja 2013 Kategoria Rywalizacja
| Km: | 28.00 | Km teren: | 28.00 | Czas: | 01:06 | km/h: | 25.45 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 9.0°C | HRmax: | 191191 ( 96%) | HRavg | 169( 85%) |
| Kalorie: | 1357kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Mbike Renegade DSX 19" | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Ponownie zawitałem na Toruńskiej Motoarenie. Przez moje niedopilnowanie start z ostatniego 11 sektora, poprzedni sezon zakończony na 4... Ale cóż kto nie ma w głowie ten ma w nogach:)
dyst: 28km
czas: 1:06:46
kat. FM2 14/33
open Fit 54/216
czas zwycięzcy: 53:08
KOW:594(9)
dyst: 28km
czas: 1:06:46
kat. FM2 14/33
open Fit 54/216
czas zwycięzcy: 53:08
KOW:594(9)
Stacjonarnie
Poniedziałek, 14 stycznia 2013 Kategoria Rywalizacja
| Km: | 24.43 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:00 | km/h: | 24.43 |
| Pr. maks.: | 36.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | 148148 ( 74%) | HRavg | 127( 64%) |
| Kalorie: | 742kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Elite Volare Pack | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Merida Mazovia MTB-Ełk
Sobota, 11 sierpnia 2012 Kategoria Rywalizacja
| Km: | 26.00 | Km teren: | 26.00 | Czas: | 00:51 | km/h: | 30.59 |
| Pr. maks.: | 46.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | 194194 ( 97%) | HRavg | 176( 88%) |
| Kalorie: | 1117kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Mbike Renegade DSX 19" | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
W tym roku ponownie miałem okazje ścigać się po mazurskich terenach
a dokładnie w Ełku, gdzie swoje miejsce w ostatni weekend znalazła Merdia Mazovia MTB.
Pogoda może nie była tak bardzo sympatyczna jak ostatnio, ale była idealna do ścigania się.
I tym razem wyjazd był wcześnie rano aby maksymalnie na 9 być na miejscu.
ogólnie 600km jazdy 8 godzin w aucie tylko po to aby pojechać 30km na rowerze. Ale To "tylko po to"
stało się wielkim wyzwaniem i pasją no i oczywiście super rywalizacją.
Na miejscu...
Przygotowanie roweru do jazdy ostatnie, dokręcanie śrubek i rozgrzewka po okiem "Trenera".
Po rozgrzewce z Areckim rozjechaliśmy się po swoich sektorach czekając w nich na odliczanie spikera.
3 2 1....
Staaaart. No i poszli. Pierwsze 3 km bardzo szybkie, asfaltowa droga pozwoliła na rozwinięcie dobrej prędkości
i wysunięcie się na przód sektora, jeszcze przed pierwszymi górkami, gdzie słabsi rywale mogli by spowolnić tępo/
Trasa, jak rok temu bardzo sympatyczna, jazda zaraz przy malowniczym jeziorami dodawała uroku całemu wyścigowi.
To...
Był dobry wyścig, świetne zgranie z paroma zawodnikami pozwoliło wykręcić dobry wynik
Przed samym finiszem było nas w grupie czterech, ale tylko jedne z nas mógł zafiniszować pierwszy:)
Wynik jakiego się nie spodziewałem, dał mi awans do trzeciego sektora, sektora w którym już od dłuższego czasu ściga się Arecki. Teraz będzie miał swojego Gregario. Gregario di Lusso:)
dyst 26km
czas 00:57:05
kat. FM2 8/26
open Fit 50/180
a dokładnie w Ełku, gdzie swoje miejsce w ostatni weekend znalazła Merdia Mazovia MTB.
Pogoda może nie była tak bardzo sympatyczna jak ostatnio, ale była idealna do ścigania się.
I tym razem wyjazd był wcześnie rano aby maksymalnie na 9 być na miejscu.
ogólnie 600km jazdy 8 godzin w aucie tylko po to aby pojechać 30km na rowerze. Ale To "tylko po to"
stało się wielkim wyzwaniem i pasją no i oczywiście super rywalizacją.
Na miejscu...
Przygotowanie roweru do jazdy ostatnie, dokręcanie śrubek i rozgrzewka po okiem "Trenera".
Po rozgrzewce z Areckim rozjechaliśmy się po swoich sektorach czekając w nich na odliczanie spikera.
3 2 1....
Staaaart. No i poszli. Pierwsze 3 km bardzo szybkie, asfaltowa droga pozwoliła na rozwinięcie dobrej prędkości
i wysunięcie się na przód sektora, jeszcze przed pierwszymi górkami, gdzie słabsi rywale mogli by spowolnić tępo/
Trasa, jak rok temu bardzo sympatyczna, jazda zaraz przy malowniczym jeziorami dodawała uroku całemu wyścigowi.
To...
Był dobry wyścig, świetne zgranie z paroma zawodnikami pozwoliło wykręcić dobry wynik
Przed samym finiszem było nas w grupie czterech, ale tylko jedne z nas mógł zafiniszować pierwszy:)
Wynik jakiego się nie spodziewałem, dał mi awans do trzeciego sektora, sektora w którym już od dłuższego czasu ściga się Arecki. Teraz będzie miał swojego Gregario. Gregario di Lusso:)
dyst 26km
czas 00:57:05
kat. FM2 8/26
open Fit 50/180
Merida Mazovia MTB-Supraśl
Niedziela, 29 lipca 2012 Kategoria Rywalizacja
| Km: | 26.24 | Km teren: | 26.24 | Czas: | 01:04 | km/h: | 24.60 |
| Pr. maks.: | 49.00 | Temperatura: | 33.0°C | HRmax: | 198198 (100%) | HRavg | 176( 88%) |
| Kalorie: | 1542kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Mbike Renegade DSX 19" | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Piękny wyścig. Treningi z Zetinho przyniosły zamierzony cel. Dobry wynik w Supraślu dał kopa. W Ełku zawsze może być lepiej
FM2 9/29
Fit Open 76/237
Czas 01:02:43
FM2 9/29
Fit Open 76/237
Czas 01:02:43
Mazovia MTB Marathon-Toruń 2012
Niedziela, 27 maja 2012 Kategoria Rywalizacja
| Km: | 26.00 | Km teren: | 26.00 | Czas: | 01:14 | km/h: | 21.08 |
| Pr. maks.: | 36.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | 194194 ( 97%) | HRavg | 171( 86%) |
| Kalorie: | 1419kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po raz drugi, miałem okazję znaleźć się na Toruńskiej MotoArenie . Pierwszy mój wyścig w tym sezonie trafił się właśnie w Toruniu, gdzie w zeszłym sezonie zakończyłem sezon w Cyklu Mazovii.
Trasa taka jak się, można było spodziewać, piaszczysta i dość wymagająca, na pewno nie była łatwą trasą. Organizator dał trasie 2, jako skalę trudności, ale ja jej spokojnie daje 4-eczkę. Sporo piachu, parę górek, a jak górek to i zjazdów, jednak piaszczystych , niepozwalających rozwinąć większych prędkości. Trafiło się również parę szybkich sesji gdzie na trzecim blacie można było trochę się rozpędzić.
Noga kręciła w odpowiednim tempie przez większość dystansu, choć był moment gdzie plamka na oku się pokazała:) (patrz. HRMaX):). Ale wysiłek się opłacił. Jest awans do 6 sektora z dobrymi wynikami, z których jest bardzo zadowolony.
Dys. według organizatora 26km
Czas 1:14:44
Śr.km/h 20.9
FM2 14/28
FM Open 91/222
Trasa taka jak się, można było spodziewać, piaszczysta i dość wymagająca, na pewno nie była łatwą trasą. Organizator dał trasie 2, jako skalę trudności, ale ja jej spokojnie daje 4-eczkę. Sporo piachu, parę górek, a jak górek to i zjazdów, jednak piaszczystych , niepozwalających rozwinąć większych prędkości. Trafiło się również parę szybkich sesji gdzie na trzecim blacie można było trochę się rozpędzić.
Noga kręciła w odpowiednim tempie przez większość dystansu, choć był moment gdzie plamka na oku się pokazała:) (patrz. HRMaX):). Ale wysiłek się opłacił. Jest awans do 6 sektora z dobrymi wynikami, z których jest bardzo zadowolony.
Dys. według organizatora 26km
Czas 1:14:44
Śr.km/h 20.9
FM2 14/28
FM Open 91/222
Mazovia MTB Marathon-Toruń
Sobota, 24 września 2011 Kategoria Rywalizacja
| Km: | 28.50 | Km teren: | 28.50 | Czas: | 01:12 | km/h: | 23.75 |
| Pr. maks.: | 37.10 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1102kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Przygotowanie...
Pobudka o 5 rano i ostatnie sprawdzanie czy wszystko jest zabrane. Wyjazd zgodnie z planem o 6.30, razem zemną jednoosobowy fun club, czyli Tata kibicujący mi i Zetiniho. Brakowało tylko szalika z napisem „Arecki!!! Marecki!!, kręć kręć kręć !!!”. Droga była całkiem sympatyczna a z trafieniem na motoarene niebyło większego problemu tym bardziej, że było widać że nie tylko ja szukam tego miejsca:).Na miejscu zdzwoniłem się z Zetinho który za chwilę podjechał na parking w swoim nowym super fajnym stroju:) Poczty Polskiej. Troszkę się rozgrzaliśmy przy okazji sprawdzając pierwsze kilometry trasy, na rozgrzewce udało mi się spotkać Adama którego miałem okazje poznać, z tego miejsca pozdrowionka :). Po szybkiej rozgrzewce rozjazd na sektory i oczekiwanie na syrenę startową.
W trakcie
No i poszli. Start ze swojego sektora miałem piękny, najpierw wyjazd ze stadionu a później wjazd na pierwsze piachy, gdzie udało mi się odstawić cały sektor z tyłu, treningi na piaszczystych nadmorskich wydmach nie poszły na marne. Trasa była super tak jak organizator napisał leśne dukty i interwały. W trakcie całej trasy dwa razy musiałem zejść z roweru, raz na stromej piaszczystej górce a drugi na piachach gdzie po prostu tylne koło kręciło w miejscu. Trasa dosyć szybka, fajne zjazdy i podjazdy . Technicznie, fajnie udało mi się przejechać cały dystans, noga kręciła bez przerwy choć za bufetem troszkę opadło mi się z sił. Co prawda miałem mały upadek przed wjazdem na stadion, ale na szczęście nic mi się nie stało i pod wpływem adrenaliny nawet się nie zastanawiałem tylko od razu wsiadłem na rower , jak to się śmiałem jeszcze nie zdążyłem upaść na ziemię a już z powrotem siedziałem na siodle). Super uczucie towarzyszyło mi kiedy wjeżdżałem na pętle stadionu, szkoda że trybuna niebyła pełna, ale może kiedyś tak będzie w Toruniu w trakcie Mazovi MTB. Jestem ogólnie zadowolony ze swojego startu tym bardziej że jest awans na 8 sektor.
Wrażenia...
Wrażenia tak jak w Ełku, po prostu było super. Już nie mogę doczekać się przyszłego rowerowego cyklu Mazovi, myślę że powinno mi się udać być częściej i ścigać się z innymi na pełnej prędkości:)


Dys. według organizatora 26km/na liczniku 28.50
Czas 1:12:26
Śr.km/h 21.5
FM2 25/41
FM Open 143/217
Pobudka o 5 rano i ostatnie sprawdzanie czy wszystko jest zabrane. Wyjazd zgodnie z planem o 6.30, razem zemną jednoosobowy fun club, czyli Tata kibicujący mi i Zetiniho. Brakowało tylko szalika z napisem „Arecki!!! Marecki!!, kręć kręć kręć !!!”. Droga była całkiem sympatyczna a z trafieniem na motoarene niebyło większego problemu tym bardziej, że było widać że nie tylko ja szukam tego miejsca:).Na miejscu zdzwoniłem się z Zetinho który za chwilę podjechał na parking w swoim nowym super fajnym stroju:) Poczty Polskiej. Troszkę się rozgrzaliśmy przy okazji sprawdzając pierwsze kilometry trasy, na rozgrzewce udało mi się spotkać Adama którego miałem okazje poznać, z tego miejsca pozdrowionka :). Po szybkiej rozgrzewce rozjazd na sektory i oczekiwanie na syrenę startową.
W trakcie
No i poszli. Start ze swojego sektora miałem piękny, najpierw wyjazd ze stadionu a później wjazd na pierwsze piachy, gdzie udało mi się odstawić cały sektor z tyłu, treningi na piaszczystych nadmorskich wydmach nie poszły na marne. Trasa była super tak jak organizator napisał leśne dukty i interwały. W trakcie całej trasy dwa razy musiałem zejść z roweru, raz na stromej piaszczystej górce a drugi na piachach gdzie po prostu tylne koło kręciło w miejscu. Trasa dosyć szybka, fajne zjazdy i podjazdy . Technicznie, fajnie udało mi się przejechać cały dystans, noga kręciła bez przerwy choć za bufetem troszkę opadło mi się z sił. Co prawda miałem mały upadek przed wjazdem na stadion, ale na szczęście nic mi się nie stało i pod wpływem adrenaliny nawet się nie zastanawiałem tylko od razu wsiadłem na rower , jak to się śmiałem jeszcze nie zdążyłem upaść na ziemię a już z powrotem siedziałem na siodle). Super uczucie towarzyszyło mi kiedy wjeżdżałem na pętle stadionu, szkoda że trybuna niebyła pełna, ale może kiedyś tak będzie w Toruniu w trakcie Mazovi MTB. Jestem ogólnie zadowolony ze swojego startu tym bardziej że jest awans na 8 sektor.
Wrażenia...
Wrażenia tak jak w Ełku, po prostu było super. Już nie mogę doczekać się przyszłego rowerowego cyklu Mazovi, myślę że powinno mi się udać być częściej i ścigać się z innymi na pełnej prędkości:)

Mazovia MTB Marathon-Toruń© Nielat

Na mecie© Nielat
Dys. według organizatora 26km/na liczniku 28.50
Czas 1:12:26
Śr.km/h 21.5
FM2 25/41
FM Open 143/217
Mazovia MTB Marathon-Ełk
Sobota, 13 sierpnia 2011 Kategoria Rywalizacja
| Km: | 31.32 | Km teren: | 31.32 | Czas: | 01:28 | km/h: | 21.35 |
| Pr. maks.: | 46.50 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1343kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Przed...
Im bliżej maratonu tym więcej myśli w głowie. Jak to będzie? Jak mi pójdzie? Czy wynik będzie ważny? W piątek przed 20.00 do Sztutowa przyjechał Zetinho za którego namową postanowiłem wystartować w maratonie Mazovi. Wypadło na to, że debiut będzie w Ełku. Piątkowy wieczór spędziliśmy na przygotowaniu sprzętu do maratonu, dokręceniu śrubek itp:).Z uwagi na to, że do Ełku mieliśmy 300km, wiązało się to z wczesną poranną pobudką, więc budzik nastawiłem sobie na 4.20.Godzina, może była odpowiednia, jednak receptory stresu obudziły mnie już o 3.30, więc przy delikatnej „sufitówce „poczekałem na dźwięk budzika.
Zetrniho wyjechaliśmy o 5, trasa przejechana na spokojnie więc o 9.30 byliśmy już na miejscu. Gdzie po delikatnej rozgrzewce i wjeździe na 11 sektor czekałem na swoją godzinę 0.
W trakcie...
3,2,1 START. Niesamowite uczucie ogarnęło mnie w momencie gdy spiker wypowiadał te słowa.
Adrenalina ogarnęła całe moje ciało. Atmosfera maratonu, jak dla mnie niedopisania, może dlatego, że pierwszy raz w życiu wystartowałem w takiej imprezie. Trasa była super, jednak wymagająca dla początkujących górali. Tak jak organizator opisał, częste podjazdy i zjazdy.
Teren zróżnicowany:) od asfaltu, po typowe krzaki prawie nie do przejechania. W trackie jazdy wiedziałem, że idzie mi dobrze, że z każdym kilometrem jestem coraz bardziej z siebie zadowolony i tak naprawdę dumny z tego, że w ogóle jestem na tej trasie. Z tego miejsca chcę tu podziękować swojemu bratu (Zetinho), bez którego, na pewno bym sie na tym maratonie nie znalazł. To brat cały czas mnie nakręcał na rower, na jazdę i na wrażenia.
Do bufetu czyli do 17km, noga kręciła, nie czułem zmęczenia i wiedziałem, że mogę jechać swoim tempem. Siły opuściły mnie 5km przed metą, do zmęczenia doszło jeszcze poluzowanie przedniej piasty, koło zrobiło sie tak luźne, że bałem się, że nie dojadę na nim do mety. Kelly’s jednak mnie nie zawiódł, dowiózł mnie do mety na której, poczułem niesamowitą satysfakcje, że przejechałem całą trasę na wysokim jak dla mnie tempie, nie ważny był wynik jaki osiągnąłem, cel był inny.
Po.......
Wrażenia z całego maratonu z cyklu Mazovi który odbył się w Ełku, są super. Organizacja całej imprezy, chyba nie miała minusów.
Całe miasteczko w piękną pogodę nad jeziorkiem wyglądało całkiem fajne, atmosfera jaka panowała w miasteczku daje kopa i chęci do startu w następnych maratonach z cyklu Mazovi. Było Super.
Dys. według organizatora 30km/ na liczniku 31.32
Czas 01:29:19
Śr.km/h 20.2
FM2 19/22
FM Open 151/170
Ps.
DZIĘKI BRAT!!!
Im bliżej maratonu tym więcej myśli w głowie. Jak to będzie? Jak mi pójdzie? Czy wynik będzie ważny? W piątek przed 20.00 do Sztutowa przyjechał Zetinho za którego namową postanowiłem wystartować w maratonie Mazovi. Wypadło na to, że debiut będzie w Ełku. Piątkowy wieczór spędziliśmy na przygotowaniu sprzętu do maratonu, dokręceniu śrubek itp:).Z uwagi na to, że do Ełku mieliśmy 300km, wiązało się to z wczesną poranną pobudką, więc budzik nastawiłem sobie na 4.20.Godzina, może była odpowiednia, jednak receptory stresu obudziły mnie już o 3.30, więc przy delikatnej „sufitówce „poczekałem na dźwięk budzika.
Zetrniho wyjechaliśmy o 5, trasa przejechana na spokojnie więc o 9.30 byliśmy już na miejscu. Gdzie po delikatnej rozgrzewce i wjeździe na 11 sektor czekałem na swoją godzinę 0.
W trakcie...
3,2,1 START. Niesamowite uczucie ogarnęło mnie w momencie gdy spiker wypowiadał te słowa.
Adrenalina ogarnęła całe moje ciało. Atmosfera maratonu, jak dla mnie niedopisania, może dlatego, że pierwszy raz w życiu wystartowałem w takiej imprezie. Trasa była super, jednak wymagająca dla początkujących górali. Tak jak organizator opisał, częste podjazdy i zjazdy.
Teren zróżnicowany:) od asfaltu, po typowe krzaki prawie nie do przejechania. W trackie jazdy wiedziałem, że idzie mi dobrze, że z każdym kilometrem jestem coraz bardziej z siebie zadowolony i tak naprawdę dumny z tego, że w ogóle jestem na tej trasie. Z tego miejsca chcę tu podziękować swojemu bratu (Zetinho), bez którego, na pewno bym sie na tym maratonie nie znalazł. To brat cały czas mnie nakręcał na rower, na jazdę i na wrażenia.
Do bufetu czyli do 17km, noga kręciła, nie czułem zmęczenia i wiedziałem, że mogę jechać swoim tempem. Siły opuściły mnie 5km przed metą, do zmęczenia doszło jeszcze poluzowanie przedniej piasty, koło zrobiło sie tak luźne, że bałem się, że nie dojadę na nim do mety. Kelly’s jednak mnie nie zawiódł, dowiózł mnie do mety na której, poczułem niesamowitą satysfakcje, że przejechałem całą trasę na wysokim jak dla mnie tempie, nie ważny był wynik jaki osiągnąłem, cel był inny.
Po.......
Wrażenia z całego maratonu z cyklu Mazovi który odbył się w Ełku, są super. Organizacja całej imprezy, chyba nie miała minusów.
Całe miasteczko w piękną pogodę nad jeziorkiem wyglądało całkiem fajne, atmosfera jaka panowała w miasteczku daje kopa i chęci do startu w następnych maratonach z cyklu Mazovi. Było Super.
Dys. według organizatora 30km/ na liczniku 31.32
Czas 01:29:19
Śr.km/h 20.2
FM2 19/22
FM Open 151/170
Ps.
DZIĘKI BRAT!!!





