blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(7)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Nielat.bikestats.pl

linki

tak na szybko

Poniedziałek, 5 września 2011 Kategoria na szosie
Km: 30.94 Km teren: 0.00 Czas: 01:05 km/h: 28.56
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 19.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1180kcal Podjazdy: m Sprzęt: Salamander Aktywność: Jazda na rowerze
W planie był obiad po pracy i rowerek. Niestety wypadła pewna sprawa i wsiadłem na kellys'a dopiero przed godziną 19. Teraz już szybko robi się ciemno więc pokręciłem szybciutko na szosie. Noga cały czas kręciła, bez przerwy, według zmienionego planu.

taki peszek

Niedziela, 4 września 2011 Kategoria Lasy Mierzei
Km: 16.88 Km teren: 12.00 Czas: 00:35 km/h: 28.94
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 19.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 545kcal Podjazdy: m Sprzęt: Salamander Aktywność: Jazda na rowerze
Miała być super jazda tym bardziej, że noga od samego początku fajnie kręciła korbą. Stało się jednak troszkę inaczej przed 17km odpadło mi górne kółko przeżytki tylnej, i jazda się skończyła:(

w końcu

Piątek, 2 września 2011 Kategoria na szosie
Km: 29.77 Km teren: 0.00 Czas: 01:09 km/h: 25.89
Pr. maks.: 35.00 Temperatura: 18.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1230kcal Podjazdy: m Sprzęt: Salamander Aktywność: Jazda na rowerze
No i w końcu. Po długiej przerwie mogłem sobie troszkę pokręcić. Po maratonie w Ełku rozwaliła mi się przednia piasta. Z racji takiej że była to już wysłużona piasta z wysłużonymi szprychami na wysłużonej obręczy, zakupiłem nowe koło:)
Moim nowym kołem jest obręcz RIGIDA ZAC 19 z piastą novatec-a DO41SB. Rzeczywista waga koła 1048 gram. Rower już jest w pełni sprawny więc można śmigać.

Mazovia MTB Marathon-Ełk

Sobota, 13 sierpnia 2011 Kategoria Rywalizacja
Km: 31.32 Km teren: 31.32 Czas: 01:28 km/h: 21.35
Pr. maks.: 46.50 Temperatura: 23.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1343kcal Podjazdy: m Sprzęt: Salamander Aktywność: Jazda na rowerze
Przed...

Im bliżej maratonu tym więcej myśli w głowie. Jak to będzie? Jak mi pójdzie? Czy wynik będzie ważny? W piątek przed 20.00 do Sztutowa przyjechał Zetinho za którego namową postanowiłem wystartować w maratonie Mazovi. Wypadło na to, że debiut będzie w Ełku. Piątkowy wieczór spędziliśmy na przygotowaniu sprzętu do maratonu, dokręceniu śrubek itp:).Z uwagi na to, że do Ełku mieliśmy 300km, wiązało się to z wczesną poranną pobudką, więc budzik nastawiłem sobie na 4.20.Godzina, może była odpowiednia, jednak receptory stresu obudziły mnie już o 3.30, więc przy delikatnej „sufitówce „poczekałem na dźwięk budzika.
Zetrniho wyjechaliśmy o 5, trasa przejechana na spokojnie więc o 9.30 byliśmy już na miejscu. Gdzie po delikatnej rozgrzewce i wjeździe na 11 sektor czekałem na swoją godzinę 0.

W trakcie...

3,2,1 START. Niesamowite uczucie ogarnęło mnie w momencie gdy spiker wypowiadał te słowa.
Adrenalina ogarnęła całe moje ciało. Atmosfera maratonu, jak dla mnie niedopisania, może dlatego, że pierwszy raz w życiu wystartowałem w takiej imprezie. Trasa była super, jednak wymagająca dla początkujących górali. Tak jak organizator opisał, częste podjazdy i zjazdy.
Teren zróżnicowany:) od asfaltu, po typowe krzaki prawie nie do przejechania. W trackie jazdy wiedziałem, że idzie mi dobrze, że z każdym kilometrem jestem coraz bardziej z siebie zadowolony i tak naprawdę dumny z tego, że w ogóle jestem na tej trasie. Z tego miejsca chcę tu podziękować swojemu bratu (Zetinho), bez którego, na pewno bym sie na tym maratonie nie znalazł. To brat cały czas mnie nakręcał na rower, na jazdę i na wrażenia.
Do bufetu czyli do 17km, noga kręciła, nie czułem zmęczenia i wiedziałem, że mogę jechać swoim tempem. Siły opuściły mnie 5km przed metą, do zmęczenia doszło jeszcze poluzowanie przedniej piasty, koło zrobiło sie tak luźne, że bałem się, że nie dojadę na nim do mety. Kelly’s jednak mnie nie zawiódł, dowiózł mnie do mety na której, poczułem niesamowitą satysfakcje, że przejechałem całą trasę na wysokim jak dla mnie tempie, nie ważny był wynik jaki osiągnąłem, cel był inny.

Po.......

Wrażenia z całego maratonu z cyklu Mazovi który odbył się w Ełku, są super. Organizacja całej imprezy, chyba nie miała minusów.
Całe miasteczko w piękną pogodę nad jeziorkiem wyglądało całkiem fajne, atmosfera jaka panowała w miasteczku daje kopa i chęci do startu w następnych maratonach z cyklu Mazovi. Było Super.

Dys. według organizatora 30km/ na liczniku 31.32
Czas 01:29:19
Śr.km/h 20.2
FM2 19/22
FM Open 151/170

Ps.
DZIĘKI BRAT!!!

Dzień przed.

Piątek, 12 sierpnia 2011 Kategoria przygotowanie
Km: 26.44 Km teren: 20.00 Czas: 01:14 km/h: 21.44
Pr. maks.: 49.10 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: 1129kcal Podjazdy: m Sprzęt: Salamander Aktywność: Jazda na rowerze
Troszkę jazdy przed ważnym dniem. Mój pierwszy start w maratonie już jutro. nie jadę po wynik. Jadę dla siebie.

A gdyby go nie było?

Środa, 10 sierpnia 2011 Kategoria przygotowanie
Km: 30.95 Km teren: 30.95 Czas: 01:32 km/h: 20.18
Pr. maks.: 40.20 Temperatura: 18.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1373kcal Podjazdy: m Sprzęt: Salamander Aktywność: Jazda na rowerze
Dzisiaj cała jazda w terenie w ramach mojego pierwszego maratonu, który mam zamiar przejechać i który już powoli psychicznie odczuwam, tak jak fizycznie odczuwam dzisiejszą jazdę. W trakcie dość szybkiego zjazdu a następnie na uzyskanej prędkości skrętu w lewo wjechałem w piach który zblokował mi koło. Rower w lewo a ja prosto, troszkę teraz jestem poobijany, uderzyłem dość mocno głową w podłożę więc główka troszkę zabolała. Na szczęście był na niej kask który zminimalizował skutki uderzenia. A gdyby go nie było?

Po drugiej stronie Wisły

Piątek, 5 sierpnia 2011 Kategoria przygotowanie
Km: 61.31 Km teren: 0.00 Czas: 02:20 km/h: 26.28
Pr. maks.: 46.70 Temperatura: 23.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 2488kcal Podjazdy: m Sprzęt: Salamander Aktywność: Jazda na rowerze
Już wczoraj postanowiłem, że dzisiejsza wycieczka sięgnie za drugi brzeg Wisły.
Po pracy, szybciutko zrzuciłem muzyczkę na telefon, zrobiłem sobie piciu
no i jazda. Ruch na drodze był straszny, ale nie dziwiło mnie to
bo przecież mieszkam w miejscowości która w letnie miesiące zamienia
się w dobrze prosperujące miasto:)
Aby dostać się na drugi brzeg Wisły musiałem dojechać do Mikoszewa
gdzie kursuje przeprawa promowa do Gdańska. Szybki wjazd na pokład
5zł za miejsce stojące:) no i płyniemy. Moim zdaniem przy pełnym
promie opłata 5zł jak dla rowerzysty który stoi gdzieś w koncie jest troszkę za duża. ale cóż misja jest misją więc trzeba płacić.

przeprawa © Nielat


Prooom © Nielat


Na drugim brzegu, założyłem sobie, że poszukam ścieżki rowerowej o której
ktoś kiedyś mi coś mówił, że ma około 14km i znajduje się w lesie. I tak się troszkę pokręciłem po drugiej stronie,ale ścieżki nie znalazłem.
Postanowiłam pojechać w nieznane:) I tak sobie jeździłem po drugiej stronie Wisły robiąc przy okazji ciekawe zdjęcia:) które widać poniżej. Przez niektóre budowle robiło mi się słabo, ale co zrobić.

Euro 2012 © Nielat


coś dla otuchy.

&ob=av2e

przed pracą

Środa, 3 sierpnia 2011 Kategoria przygotowanie
Km: 32.17 Km teren: 20.00 Czas: 01:30 km/h: 21.45
Pr. maks.: 49.00 Temperatura: 25.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1373kcal Podjazdy: m Sprzęt: Salamander Aktywność: Jazda na rowerze
Jazda przed pracą, troszkie w terenie troszkie po szosie.
Poniżej pocztówka z miejsca gdzie słońce świeci najpiękniej.

Pocztówka © Nielat

Prawie jak w terenie.

Niedziela, 31 lipca 2011 Kategoria przygotowanie
Km: 41.21 Km teren: 8.00 Czas: 01:35 km/h: 26.03
Pr. maks.: 37.90 Temperatura: 20.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1677kcal Podjazdy: m Sprzęt: Salamander Aktywność: Jazda na rowerze
Postanowiłem dziś pokręcić troszkę na szosie, co też mi się udało. jednak jeden z odcinków drogi jaki mi się trafił w ogóle nie przypominał szosy, dziura przy dziurze, nierówności, garby i wszystkie inne rzeczy które można napotkać na płaskim terenie w lesie:) Dlatego też ten 8 km odcinek drogi zaliczyłem do terenu.

Jeszcze działa

Czwartek, 28 lipca 2011 Kategoria stacjonarnie
Km: 20.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 20.00
Pr. maks.: 25.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: 589kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Pogoda całkowicie się zepsuła, zero słońca tylko cały czas deszcz. Ta sytuacja zmusiła mnie do pokręcenia na starym poczciwym odtłuszczaczu:) Jeszcze działa:)

kategorie bloga

Moje rowery

Mbike Renegade DSX 19" 7870 km
Scultura 905 3019 km
Salamander 4609 km
Elite Volare Pack 1668 km

szukaj

archiwum