Albo jedno, albo drugie.
Wtorek, 26 lipca 2011 Kategoria przygotowanie
| Km: | 35.00 | Km teren: | 20.00 | Czas: | 01:40 | km/h: | 21.00 |
| Pr. maks.: | 44.10 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1774kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pokręciłem dziś troszkę po lesie, ale jakoś tak bez większego przekonania. Mam jednak nadzieje, że w progres powróci jak najszybciej.
dziwnie jakoś
Piątek, 22 lipca 2011 Kategoria przygotowanie
| Km: | 28.20 | Km teren: | 12.00 | Czas: | 01:24 | km/h: | 20.14 |
| Pr. maks.: | 34.10 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1483kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Strasznie dziwny dzień, były chęci ale nie było mocy.
30km
Środa, 20 lipca 2011 Kategoria przygotowanie
| Km: | 30.54 | Km teren: | 30.54 | Czas: | 01:38 | km/h: | 18.70 |
| Pr. maks.: | 39.20 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1499kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Według założenia. 30km po terenie i do domu:)
Nie Zapowiadało się...
Poniedziałek, 18 lipca 2011 Kategoria przygotowanie
| Km: | 51.21 | Km teren: | 20.00 | Czas: | 02:13 | km/h: | 23.10 |
| Pr. maks.: | 36.40 | Temperatura: | 21.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 2414kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dzisiejszy dzień rozpocząłem praktycznie od piątej rano b na szóstą zaczynałem pracę. W trakcie dojazdu do pracy, pogoda była znakomita, świeciło słoneczko które jak na tak wczesną porę dość mocno grzało i od razu wbijało do głowy konieczność kręcenia. Jednak co dobre szybko się kończy, około 12 pogoda obróciła się o 180 stopni, zaczęło padać i zrobiło się zimno. Normalnie się załamałem, pomyślałem sobie, że już chyba nie pokręcę. Taka pogoda utrzymała się do końca mojej pracy, w sumie jak wracałem do domu to jeszcze troszkę padało, ale na horyzoncie widziałem czyste niebo i byłem pewien, że dzisiaj będzie kręcenie, a nie zapowiadało się.
Na Krynice
Sobota, 16 lipca 2011
| Km: | 51.72 | Km teren: | 20.00 | Czas: | 02:26 | km/h: | 21.25 |
| Pr. maks.: | 44.30 | Temperatura: | 21.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 2650kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wycieczka planowana była na godzinę 9.00 jednsk trochę mi się z rana przysneło. Wyjechaliśmy razem z Zetinho o 10.00. Praktycznie odrazu wjazd do lasu i tak pod samą Krynicę Morską. Troszkę później zaczęło padać, ale było dość ciepło więc deszcz nie był bardzo uciążliwy. W samej Krynicy Morskiej szybka sesja foto na molo i szosą do Sztutowa.

molo© Nielat
Pętla
Czwartek, 14 lipca 2011 Kategoria na szosie
| Km: | 53.35 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:02 | km/h: | 26.24 |
| Pr. maks.: | 51.00 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 2196kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
No i w końcu rowerek zrobiony, więc można kręcić. Dzisiejsza wycieczka typowo szosowa. Razem z Zetinho pojechaliśmy sobie trasą Sztutowo-Stegna-Rybina-Nowy Dwór Gd.-Marzęcino-Chełmek O.-Tujsk-Rybina-Sztutowo. Kręciło się dość fajne jednak pod koniec już troszkę mi się zaczęło szarpać. Ogólnie jednak oceniam pozytywnie wycieczkę i jej tempo.
Grubemu zawsze wiatr w oczy wieje.
Poniedziałek, 27 czerwca 2011
| Km: | 6.21 | Km teren: | 6.21 | Czas: | 00:25 | km/h: | 14.90 |
| Pr. maks.: | 26.70 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 390kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Koniec pracy powrót do domu z myślą o kręceniu kolejnych kilometrów i spalaniu kolejnych kalorii. Zaraz po wyjeździe z domu krótka rozgrzewka na ulicy i wjazd do lasu. Jednak już w trakcie tej rozgrzewki słyszałem, że z "Salamndrem" dzieje się coś niedobrego. Dziwne odgłosy z tylnej piasty które słyszałem już ostatnio nasiliły się, w dodatku wolnobieg dziwnie się poluzował. W ostatnim czasie drugi raz zawitam do serwisu, muszę to zrobić jak najszybciej. Trzeba kręcić.
Bakcyyyl
Sobota, 25 czerwca 2011 Kategoria walka
| Km: | 40.55 | Km teren: | 20.00 | Czas: | 01:53 | km/h: | 21.53 |
| Pr. maks.: | 36.50 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1761kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Chyba załapałem bakcyla na rowerek. Więc kręcę dalej:)
Trzeba czekać
Poniedziałek, 20 czerwca 2011 Kategoria walka
| Km: | 38.08 | Km teren: | 15.80 | Czas: | 01:49 | km/h: | 20.96 |
| Pr. maks.: | 34.00 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1978kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
W dniu dzisiejszym stwierdziłem, że dużo czasu minie zanim w terenie zacznie mi się jeździć w miarę swobodnie i bez większych problemów. Trzeba czekać.
No alko...
Niedziela, 19 czerwca 2011
| Km: | 40.35 | Km teren: | 10.00 | Czas: | 01:46 | km/h: | 22.84 |
| Pr. maks.: | 39.20 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1941kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Salamander | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Z rana pobudka, szybka kawka z delikatnym śniadankiem i wyjazd na rowerek.
Początkowo w planie miałem tylko teren. wjechałem zaraz do lasu i udałem się
w stronę Krynicy Morskiej, gdzie jest mniej piachu i jeździ się troszkę lżej. Po paru kilometrach sprawdziły się moje obawy co do jazdy. Mianowicie przez wesoły piątkowy wieczór przy grillu, oraz sobotnie wędzenie fląderki:). siły szybko mnie opuściły a tym bardziej, że wjechałem w jakaś dziwną ścieżkę która poprowadziła mnie z powrotem do Sztutowa gdzie wyjechałem tuż przy głównym wejściu na plażę. Trochę zniesmaczony tym dziwnym zajściem
oraz szybkim spadkiem sił, postanowiłem resztę jazdy spędzić na szosie. I tak też się stało. Pojechałem tak jak planowałem wcześniej w stronę Krynicy Morskiej podziwiając piękny widok jakim jest Zalew Wiślany. Z uwagi na spadek sił o czym pisałem wyżej, postanawiam nie pić żadnego alko do momentu, aż do Sztutowo na urlop przyjedzie Zetinho. wtedy coś się wypije, po wcześniejszym dobrym kręceniu. Rowerowym rzecz jasna:)

Początkowo w planie miałem tylko teren. wjechałem zaraz do lasu i udałem się
w stronę Krynicy Morskiej, gdzie jest mniej piachu i jeździ się troszkę lżej. Po paru kilometrach sprawdziły się moje obawy co do jazdy. Mianowicie przez wesoły piątkowy wieczór przy grillu, oraz sobotnie wędzenie fląderki:). siły szybko mnie opuściły a tym bardziej, że wjechałem w jakaś dziwną ścieżkę która poprowadziła mnie z powrotem do Sztutowa gdzie wyjechałem tuż przy głównym wejściu na plażę. Trochę zniesmaczony tym dziwnym zajściem
oraz szybkim spadkiem sił, postanowiłem resztę jazdy spędzić na szosie. I tak też się stało. Pojechałem tak jak planowałem wcześniej w stronę Krynicy Morskiej podziwiając piękny widok jakim jest Zalew Wiślany. Z uwagi na spadek sił o czym pisałem wyżej, postanawiam nie pić żadnego alko do momentu, aż do Sztutowo na urlop przyjedzie Zetinho. wtedy coś się wypije, po wcześniejszym dobrym kręceniu. Rowerowym rzecz jasna:)

Wielka Woda© Nielat





